Tomasz Wygnański 18 lutego 2010, 10:23
Gaz i hamulec Toyoty
Nowe rozwiązania w autach japońskiego koncernu poprawią bezpieczeństwo, ale odbudowa wizerunku marki będzie bardziej skomplikowana.
Prezes Toyoty bije się w pierś i mówi o powstaniu specjalnego komitetu ds. jakości. Po aferze z wadliwymi pedałami gazu firma wprowadzi też system wyłączający silnik, w sytuacji kiedy wciśnięty jest jednocześnie pedał gazu i hamulca.
Kryzys wizerunkowy może mocno dotknąć Toyotę, bo całą swoją komunikację opierała właśnie na jakości i bezpieczeństwie. Poza tym działania antykryzysowe ślimaczą się i są mało przekonywujące.
Ja jednak uważam, że pojedynczy kryzys nie jest w stanie zniszczyć firmy, chyba że dojdzie do masowej fali procesów o odszkodowania dla osób, które ucierpiały w wypadkach. Kryzys może być jednym z elementów powolnej erozji image'u. Erozji, która sprawi, że klienci zapytają: czy warto tyle płacić za Toyotę?
Przypominam sobie historię sprzed paru lat kiedy wybuchały baterie Sony w notebookach. To był największy defekt sprzętu Sony w historii dotyczący bezpieczeństwa. Teraz widać, że wadliwe baterie przyczyniły się do erozji wizerunku, ale tak naprawdę, to problem Sony leży obecnie gdzie indziej. Spółka stała się firmą zbyt dużą, mało dynamiczną, a rolę innowatora w wielu kategoriach przejęły firmy koreańskie - Samsung i LG.
Z Toyotą jest podobnie. Konkurencja z Korei nie śpi. W USA Hyundai został uznany najlepszym marketerem, a jego udziały na jednym z najważniejszych rynków świata szybko rosną.


Komentarze (3)
Dodaj komentarzhmmm myślę że Toyocie chodziło o szum medialny, bo w tym aucie jak w większości aut wspólczesnych nie ma linki, jest potencjometr podłączony do pedału gazu, gdy wciśniemy gaz i hamulec to odłączony zostaje prąd od potencjometru gazu i hamujemy, gaz nie reaguje. Jesli Toyota zdecyduje się na zastosowanie rozwiązania gaszącego silnik to narazi uzytkowników swych aut na kolizję ponieważ po zgaszeniu silnika przestaje dziąłać układ wspomagania kierownicy i hamulców. Najgorzej, że takie rzeczy o Toyocie są wypisywane przez dziennikarza piszącego w pismie kreującym marki, uczciwiej byłoby napisać, że jest to zabieg marketingowy, który ma za zadanie naarobić szumu medialnego wokół marki w dobie kryzysu i poprawić wyniki finansowe światowego potentata rynku sprzedaży samochodów.
Hyundai rośnie w siłę bo w PL kosztuje 39900 a Toyota Auris -jego bezpośredni konkurent 52000.
Pozdr.Ryszard
PS -z porównywalnym wyposażeniem Hyundai ok 45tys
Skąd te informacje o cenie Toyoty Auris? Według mojej wiedzy trzeba za nią zapłacić około 64000 i to za rocznik 2009. Jeśli Toyota Auris z pełnym wyposażeniem jest dostępna za 52 000, to kupuję natychmiast, tylko proszę napisać, gdzie taka stoi do wzięcia?
Pozdrawiam.