Viva Comet z Warszawą i Chopinem
Piotr Machul | 21 stycznia 2010, 12:07Warszawa została partnerem ceremonii Viva Comet 2010. W imprezie pojawi się wątek ku czci Fryderyka Chopina.
W ramach współpracy w trakcie Viva Comet 2010 pojawią się nawiązania do twórczości Fryderyka Chopina, którego 200. rocznicę urodzin obchodzimy w tym roku.
Specjalnie na potrzeby ceremonii duet didżejski Kalwi i Remi skomponuje oprawę muzyczną, w której wykorzystane zostaną fragmenty utworów kompozytora. Będzie ona również dostępna jako dzwonek na komórkę.
Z kolei raperzy Sokół i Pono stworzą specjalny utwór poświęcony Chopinowi, który wykonają premierowo podczas ceremonii.
Trzecia edycja Viva Comet odbędzie się 25 lutego 2010 r. w hali Expo XXI w Warszawie. Podczas ceremonii nagrodzeni zostaną najlepsi artyści polskiej sceny muzycznej minionych kilkunastu miesięcy. Na żywo wystąpią najpopularniejsi wykonawcy. Nagrody wręczy plejada celebrytów polskiego show-biznesu. Relacja na żywo w Viva Polska rozpocznie się o godz. 20.
25 stycznia wystartuje strona internetowa Viva Comet, na której widzowie będą mogli oddawać głosy na ulubionych wykonawców. Wtedy też ogłoszone zostaną nominacje do nagród.
Viva Comet 2010 to pierwszy wspólny projekt m.st. Warszawy i MTV Networks Polska. Oprócz współpracy przy ceremonii rozdania nagród powstały również specjalne odcinki programu „Viva Spot”, w których znani celebryci zdradzają ciekawe szczegóły dotyczące życia i twórczości Chopina oraz jego związków z Warszawą.
Patronami medialnymi Viva Comet są: RMF Maxxx, Onet.pl, Plejada.pl, Wrzuta.pl, Gadu-Gadu.pl i Open.FM.






Komentarze (2)
Dodaj komentarzDalszy ciąg radosnego rozdawania pieniędzy podatników przez bufet. Pardon, tak właśnie robi się politykę, czyli przygotowuje życzliwość żulialistów na czas kampanii wyborczej.
-Powiedz mi po co jest ten miś?
-Właśnie, po co?
-Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije.
najgorsze, że przez to gównażeria może jakiegoś tam chopina poznać! A miasto w ogóle po co promuje takie rzeczy? Przecież to jakaś, tfu, kultura jest! Węgiel kopać by za to można, owies zasiać!:)